Innowacja

Wymyślić koło na nowo. To by było zbyt proste, jak sama historia koła opowiada nam, że koło ewoluowało wraz z wiekami. Najpierw było używane jako koło gancarskie, a dopiero później w transporcie, obok koła rozwijała się infrastruktura, aby koła mogły po czymś się poruszać. Aktualnie koła występują w setkach wariantów, od rowerowych, przez samochodowe po koła z włókien węglowych.

Tak samo jest z innowacją. To proces. Który gdzieś się zaczyna, ale niekoniecznie sygnalizuje, że ta ścieżka jest właściwa. Czasem zmiana drogi rozwoju innowacji dopiero kierunkuje rozwój, który wnosi rewolucję. W samym procesie projektowania dobrze jest przeanalizować co jest obecne na rynku. Tak aby wiedzieć co już jest. Może to być podstawa do procesu kreacji, a może to być równolegle zupełnie nie istotne. Wystarczy czysta kartka i proces projektowy zaczynamy od zera. Totalnie od niczego. Tak jakby koła jeszcze nie było. Ten proces jest najbardziej kreatywny, dotyka procesów poza logicznych, wtedy dzieje się magia, przypadek podpowiada rozwiązanie, plany upadają a innowacja rodzi się w trudzie. Dopiero po takim chaosie przychodzi moment na obrobienie innowacji w formę. Szkice koncepcyjne funkcjonalności. Wizualizacje obrazujące zamysł. Prototypy omawiające fizyczne aspekty użytkowości. I na koniec wdrożenie, tak by klienci mogli przetestować innowacyjny produkt. Aż dochodzimy do zwrotu, czyli informacji czy innowacja jest rzeczywiście innowacją, stając się jednorożcem na rynku.

Share: