Nic nam nie pozostanie gdy nie wrócimy do matki natury najbliżej jak potrafimy. Mówię tutaj o przyrodzie i o biologi człowieka.

Eksploatujemy dobra ziemi, eksploatujemy siły witalne własnego organizmu.

Wycinka drzew aby można było wyprodukować kolejne krzesła, zamiast korzystać z tych co już są wykonane. Produkcja butelek plastikowych, jakby nie można było używać wymiennych szklanych. Ruch samochodowy nadużywany przy byle okazji, jakby nie można było używać alternatywnych środków transportu jak np. rower.

Eksploatujemy swoje organizmy, jedząc tyle chemii, że można by nastawić z tego pranie. Ruszamy się mniej niż spędzamy czasu przy stole. Zajmujemy psychikę bzdurami z telewizji masowego przekazu, a później zapychamy się słodyczami na poprawę humoru. Nie rozmawiamy już ze sobą budując zdrowe relacje, tylko piszemy wiadomości krzywiąc przekaz emocjonalny. Papierosy, alkohol, mięso, napoje gazowane, cukier. Umiaru nam trzeba. Później do specjalistów trzeba biegać, zamiast cieszyć się przyrodą, która jest jeszcze piękna.

Eksploatowanie to jak jazda Porsche. Szybko i z klasą. Natomiast klasa jest w subtelności i życiu w harmonii z otoczeniem. A prędkość jest z Wiatrem – gdy żaglem targa, a Ty go chwytasz i ujarzmiasz w linii. Efekt plażowy, aż słońce klaszcze Ci z zachwytu. Deszcz się chowa ze wstydu, a Ziemia boi się, że ją zaorasz.

Żyj w harmonii z otoczeniem.

Share: