Lubię mieć cel. Lubię gdy coś się dzieje. Lubię wiedzieć, że coś mnie czeka. Lubię ten stan pełnego zaangażowania.

Lubię to wszystko ponieważ w celu jest zaklęcie, które powoduje chaos a zarazem porządek. Porządek zadań, które mam wykonać i chaos zdarzeń, które mogą mnie rozbić.

To walka krystalicznie słonecznego dnia z nadchodzącą burzą pełną ciemnych chmur i błyskawic.

Wiesz, że jest pięknie i robisz swoje, ale masztu jeszcze nie wznosisz bo jak p…e to po Tobie.

Wyznaczaj cele, ale nie zapominaj o spontaniczności. Jedno i drugie jest potrzebne w życiu, aby był ogień i woda.

Cel jest jak ogień, daje kopa lepszego niż amfetamina. Mózg Ci szaleje, wchodzi na najwyższy bieg, z…a jak odrzutowiec.
Natomiast spontaniczność jest jak woda. Płynie sobie swobodnie poprzez skały, łąki, pola. Ostudza, gasi pragnienie, regeneruje po intensywnym dniu.

Poszukaj w sobie cel i znajdź spontaniczność. Poszukaj wokół siebie ognia i znajdź wodę.

Nawet w przyrodzie woda i ogień potrafią istnieć na jednej planecie.

Share:

10 comments

Dodaj komentarz